pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Najnowsze

  • 13 marca 2018
  • 14 marca 2018
  • wyświetleń: 6279

Ponad 140 mieszkańców na zebraniu sołeckim w Studzionce

Zebranie sołeckie w Studzionce było jak dotychczas najliczniejszym. Do Domu Strażaka w poniedziałek przybyło ponad 140 mieszkańców, a także kilku gości. Zgromadzeni mieli okazję porozmawiać o najważniejszych sprawach, między innymi o łączniku między placówkami edukacyjnymi, drogach oraz kanalizacji.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Studzionka była pierwszą miejscowością w gminie Pszczyna, gdzie w zebraniu udział wzięło tak dużo osób. Podczas poniedziałkowego spotkania mieszkańcy ledwo zmieścili się w sali w Domu Strażaka. Niektórzy, chcąc przedstawić nurtujące ich zapytania lub wysłuchać wieści dotyczących sołectwa, kilka godzin spędzili na stojąco.

Prócz mieszkańców, podobnie jak na pozostałych zebraniach, pojawili się goście. Do Domu Strażaka w Studzionce przybyli: burmistrz Dariusz Skrobol, zastępca burmistrza Pszczyny - Grzegorz Wanot, a także radni gminni: Marta Wojciechowska-Smolarz, Łukasz Tetla (mieszkaniec sołectwa) oraz Kamil Widłok. Z radnych powiatowych na sali pojawił się Waldemar Lipus (mieszkaniec sołectwa). W gronie przedstawionych gości był także Czesław Moń, asystent posła Stanisława Szweda.

W pierwszej kolejności głos zabrał dzielnicowy. Przestrzegał przede wszystkim przed zagrożeniami, które czyhają na najmłodszych mieszkańców. - Proszę bacznie obserwować zachowania dzieci, bo jest fala różnych środków, dopalaczy itp. Niestety na obszary wiejskie to też dotarło - zwrócił się do obecnych na sali rodziców. Dodał, że policja otrzymała już kilka zgłoszeń tego typu i w każdym przypadku reaguje jak najszybciej. Policjant zachęcał także do korzystania z Krajowej Mapy Zagrożeń i tłumaczył, że w miejscach, gdzie będzie najwięcej zgłoszeń, policjanci będą wtedy organizować dodatkowe patrole.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Następnie kierownik KRUS, Mirosława Wojciech przedstawiła informacje dotyczące zmian w emeryturach dla rolników. Wyjaśniła na jakich zasadach osoby pracujące na roli (zarówno powyżej 25 lat prac na gospodarstwie jak i krócej) powinny ubiegać się o świadczenia. Poinformowała zebranych kiedy korzystać z usług KRUS, a kiedy konieczny w tej sprawie będzie kontakt z ZUS. Wytłumaczyła także kwestie związane z emeryturą w kontekście powstania spadku po zmarłym świadczeniobiorcy.

Jako kolejna głos zabrała Izabela Handwerker. Zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii zapoznała mieszkańców z zagrożeniami płynącymi z chorób wśród zwierząt hodowlanych: afrykańskiego pomoru świń, ptasiej grypy oraz zgnilca amerykańskiego. Podobnie jak na innych sołectwach, w Studzionce lekarz przekonywała mieszkańców do zachowania odpowiedniej higieny w gospodarstwach, a także zabezpieczeniu ich przed innymi zwierzętami.

Sołtys Ireneusz Gruszka po przedstawieniu wszystkich gości odczytał sprawozdanie rady sołeckiej za 2017 rok. - W trakcie roku kalendarzowego rada zbierała się sześć razy, aby omawiać bieżące problemy mieszkańców sołectwa oraz ustalać kierunki działania dla poprawy życia mieszkańców i estetyki naszej miejscowości. Spotykaliśmy się również w terenie w trakcie wykonywania różnego rodzaju prac. Zebrania odbywały się nieregularnie, aby dopasować możliwość obecności na niej wszystkich członków rady - rozpoczął przemówienie.

Następnie odczytał sprawozdanie z realizacji wniosków i uchwał poprzedniego zebrania wiejskiego. Ireneusz Gruszka przypomniał, że na wniosek mieszkańców jest realizowana komunikacja pomiędzy Studzionką a Pawłowicami, a także trwają procedury związane z sprawami własnościowymi terenu pod Domem Gromadzkim. Dodał, że rok temu mieszkańcy złożyli wniosek w sprawie naprawy nawierzchni ulicy Karolinki, lecz w tym przypadku konieczna jest przebudowa drogi wraz z wykonaniem odwodnienia na całej długości.

Sołtys przedstawił także pozostałe działania z 2017 roku. Wymienił między innymi: odnowienie tablic ogłoszeniowych, przygotowanie wspólni w uzgodnieniu z organizacjami społecznymi projektów do Pszczyńskiego Budżetu Obywatelskiego, przygotowanie projektu ogólnogminnego na zakup torów treningowych dla strażaków ochotników (wspólnie z sołtysami z Łąki, Wisły Małej i Wisły Wielkiej), planowanie wraz z Urzędem Miejskim rozbudowy siłowni napowietrznej oraz elementów siłowni przy boisku LKS, remont sceny z wydłużeniem zadaszenia obok Domu Strażaka, wykonanie oświetlenia świątecznego na ulicy Jedności, a także szopki bożonarodzeniowej w grocie ludzkiej. Ireneusz Gruszka wspomniał, że podejmowano także interwencje w zakresie remontu dróg, czyszczenia kanałów, wykaszania skarp, awarii elektrycznych, projektowania drogi wojewódzkiej oraz powiatowej (ul. Jedności).

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Do dyspozycji rada sołecka w minionym roku miała 22.500 złotych. W ramach wydatków inwestycyjnych. Jak mogli się dowiedzieć z odczytanego sprawozdania mieszkańcy, 4827 złotych zostało przeznaczonych na projekt oświetlenia ulicy Wieczorka, za kwotę 7173 złotych dobudowano dwie latarnie na ulicy Adelajdy. Zakupiono także odkurzacz i dmuchawę do liści (razem 627 złotych) oraz nożyce spalinowe do żywopłotu (397 złotych). Ponadto zorganizowano: kurs komputerowy dla seniorów, nagrody dla przedszkolaków na pikniku rodzinnym, dmuchańce na pikniku szkolnym, słodycze na Dzień Kobiet organizowany przez koło gospodyń wiejskich i paczki dla seniorów 80+. W minionym roku dofinansowano również wyjazd zespołu Studzieńczanie na przegląd. W sprawozdaniu znalazły się także drobniejsze wydatki jak: blacha trapezowa na dach Domu Strażaka, farby, lampki świąteczne, flagi i regały.

Na koniec sprawozdania Ireneusz Gruszka odczytał podziękowania: - Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pomagają nam w działalności na rzecz naszego sołectwa - powiedział, po czym wymienił radę sołecką, radnych, poszczególnych mieszkańców, księdza, burmistrza wraz z zastępcami i pracownikami Urzędu Miejskiego.

Kolejnym punktem zebrania było odczytanie preliminarza wydatków na 2018 rok. - Sołectwo do dyspozycji w roku bieżącym ma 22.600 złotych. Zaplanowaliśmy, aby część środków przeznaczyć na inwestycje związane z oświetleniem, a część jak co roku na sprawy kulturalno-społeczne. Pozostałą część na sprawy bieżące, remontowo-naprawcze i związane z planem rewitalizacji skweru z chodnikiem - zapowiedział Ireneusz Gruszka.

W planach na rok bieżący są: dobudowa oświetlenia na ul. Rolniczej, projekt oświetlenia ul. Stawowej (poprzez postawienie trzech nowych latarń), a także: realizacja kursu komputerowego dla seniorów, nagród i słodyczy dla dzieci, paczek dla seniorów 80+. W preliminarzu uwzględnione zostało także dofinansowanie do ewentualnego wyjazdu zespołu Studzieńczanie na przegląd. Istotnym punktem jest również zakup materiałów i wyposażenia do skweru z pomnikiem.

W dalszej części zebrania Ireneusz Gruszka w postaci prezentacji multimedialnej przedstawił zebranym najważniejsze bolączki sołectwa. W tym miejscu omówił sprawy związane z drogami (ulice: Rolnicza, Polna, Teligi, Wieczorka, Karolinki, Stawowa, Stenclówka, Miarki) i oświetleniem (dot. ulic: Wieczorka, Stawowej, Stenclówka, Jordana, Rolniczej, Krótkiej oraz okolic Leśniczówki). Sołtys opowiedział także o problemach z wykaszaniem skarp wzdłuż potoku "Kanar" oraz drenami i rowami melioracyjnymi.

Sołtys podziękował także burmistrzowi za pomoc przy organizacji komunikacji między Studzionką i Pawłowicami. Opisał planowaną budowę dwóch siłowni oraz rewitalizację skweru z pomnikiem. - Mieszkańcy ufundowali ten pomnik 50 lat temu. Chcemy zrewitalizować ten teren. Chcemy wrócić do tych czasów, że był chodnik, były ławki - przedstawiał zamierzenia i opowiedział o działaniach podjętych w celu dofinansowania prac.

Kolejnym z podjętych przez sołtysa w prezentacji zagadnień był temat spółki wodnej. Ireneusz Gruszka zapowiedział, że niebawem powołane zostaną władze spółki i uzupełnione zostaną wszystkie formalności. Na chwilę obecną gotowy jest już statut spółki. W międzyczasie mieszkańcom rozdawane będą niezobowiązujące deklaracje wstępne, na podstawie których później będą już zbierane ostatecznych decyzje. Sołtys wspomniał, że w kontekście spółki wodnej otrzymał obietnicę od burmistrza w kontekście dofinansowania jej działań. Na poniedziałkowym zebraniu Dariusz Skrobol podtrzymał to zobowiązanie.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Następnym punktem zebrania była prezentacja burmistrza. Podobnie jak podczas poprzednich spotkań z mieszkańcami Dariusz Skrobol przedstawił sytuację finansową gminy Pszczyna, zmniejszające się zadłużenie oraz zakres prac związanych z drogami, melioracją i oświetleniem. Wspomniał o inwestycjach już realizowanych jak przebudowa rynku i modernizacja pomieszczeń w budynku Pszczyńskiego Centrum Kultury. Dodał, że w przeprowadzone krótkim okresie czasu dwie reformy oświaty wymusiły na samorządzie podjęcie szeregu inwestycji związanych z placówkami edukacyjnymi.

W tym miejscu Dariusz Skrobol poruszył także temat łącznika między obiektami oświatowymi w Studzionce: - Wbrew wielu informacjom ten łącznik nigdy nie był zaprojektowany. Był w planach, ale fizycznie projektu na ten łącznik nie było. Zdaję sobie sprawę, że jest kłopot, natomiast przy tych wydatkach, dajmy sobie jeszcze dwa lata, kiedy szkoła będzie funkcjonowała bez gimnazjów, wtedy siądziemy i będziemy rozważać jak rozwiązać problem komunikacji miedzy tymi budynkami szkolnymi. Zakończymy najpierw ten proces reorganizacji oświaty.

Burmistrz opowiedział także o wydatkach na sport, kulturę i politykę społeczną. Ponownie zachęcał mieszkańców, aby przy rozliczeniach podatkowych za miniony rok, skorzystać z możliwości przeznaczenia jednego procenta na organizacje pożytku publicznego. Wskazał również inwestycje w planach gminy Pszczyna. Są to: wodny plac zabaw, osiedle Luizy i centrum przesiadkowe.

- Dzisiaj problemem w transporcie lokalnym nie jest to, że nie ma busów, problemem jest to, że nie ma państwa. W momencie, gdy tworzymy linią, to linią jeździ pięć, sześć osób. Jak jedzie dziesięć to jest sukces i te linie są nierentowne. Żeby ona jeździła - przedsiębiorca mówi tak - proszę mi do nich dopłacić, bo czemu mam wozić powietrze. I doplata w przypadku całej gminy Pszczyna, do stworzenia takiej sieci, jaką mamy, to kwota ok. 3 mln rocznie i teraz pytanie, które zajmuje sobie burmistrz oraz rada: czy dopłacać 3 miliony złotych do transportu, czy te trzy miliony przełożyć na drogi - wyjaśniał zebranym burmistrz.

Dariusz Skrobol zapowiedział także, iż od kwietnia śmieci segregowane będą odbierane z posesji dwa razy w ciągu miesiąca oraz rozpoczął rozmowę na temat jakości powietrza w gminie i prowadzonym Programie Ograniczenia Niskiej Emisji, w tym wymianie pieców i termomodernizacji. Temat ten kontynuował Artur Krzyżaniak, komendant straży miejskiej. - Palicie w tej chwili państwo opałem bardzo złej jakości. My o tym wiemy, państwo o tym wiedzą. W zeszłym roku uchwała antysmogowa wprowadziła zakaz spalania określonych opałów, w tym mułów, flotokoncentratów, węgla brunatnego, natomiast wszystko to możecie państwo kupić i jest wam to sprzedawane. Póki nie znajdą się rozwiązania odgórne, rządowe, żeby wycofać tego typu opał ze składów, dopóty będziemy się męczyć wszyscy - mówił. Dodał również, że straż miejska szuka miejsc, gdzie są spalane śmieci, kartony, plastiki, stare przewody elektryczne, foremki po jajkach, stare meble, meble ogrodowe, stara podłoga.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Strażnik objaśnił także zasady tzw. kopert życia i zachęcał mieszkańców do ich wypełniania. Tłumaczył, że są one bardzo pomocne, gdy wezwane zostanie pogotowie, kiedy każda minuta może zaważyć na czyimś zdrowiu. Artur Krzyżaniak poruszył także kwestie związaną z przyjazdami na pszczyński rynek, parkowaniem w centrum miasta oraz niedzielną sytuacją, kiedy zatarasowane przez restauratorów zostały chodniki na całej szerokości.

- Rynek jest objęty strefą zamieszkania, oznaczony znakiem D-40. Obowiązuje tam zakaz ruchu, który poza kilkoma przypadkami jest dozwolony. Każdy z państwa czy to na drodze wokół rynku czy chodniku ma pierwszeństwo przed każdym pojazdem. Dziecko do siedmiu lat może przebywać na tej drodze bez opieki rodzica. Obowiązuje tam prędkość do 20 km/h. Najważniejsza rzecz, jeśli chodzi o strefę zamieszkania: parkujemy w miejscach wyznaczonych. Zaczął się sezon i stał się armagedon w niedzielę. Troszkę rzeczy się tam skumulowało. Po pierwsze rozbieranie lodowiska, niewyjaśniona do końca sytuacja z restauratorami, a mamy 19 zgłoszonych punktów gastronomicznych wokół rynku, które muszą wydzierżawić - jeżeli są zainteresowane sprzedażą - ten teren przed swoją restauracją. To będę kontrolował z panem konserwatorem, na pewno ta sprawa będzie uregulowana. Tak samo będziemy sprawdzać z panem konserwatorem reklamy na budynkach. Chcemy, aby znikły te wielkie reklamy, żeby to wszystko ujednolicić. Jest to strefa urbanistyczna pierwsza, jeżeli chodzi o konserwatorskie sprawy i będzie uregulowana. Wspólnie z konserwatorem doprowadzimy do tego, aby te reklamy albo zniknęły, albo je ujednolicimy. To jest apel, a nie straszenie. Nie naciągniemy uliczek wokół rynku, ulicy Warownej. Proponuje nie wjeżdżać w weekend, jeżeli przyjeżdżacie państwo czy do parku, czy do Muzeum Zamkowego, czy na rynek, czy do punktów gastronomicznych. Proszę mieć tę świadomość, ze jak źle gdzieś stanę spotka mnie wezwanie. Tych wezwań będzie po kilkadziesiąt i pewnie skończą się postępowaniami mandatowymi, bo ileż można o tym opowiadać. Proponuję parking na osiedlu Piastów, który często bywa wręcz pusty, także w takie dni - apelował komendant.

Następnym punktem były wolne głosy i wnioski. Jako pierwszy głos zabrał Łukasz Tetla. Radny ze Studzionki złożył petycję w sprawie ulic. Na początek powiedział o ulicy Karolinki. - Jest to ulica bardzo zniszczona. Wysypywany był tam popiół, nie ma żadnego podłoża. Kamień, który jest tam wrzucany w ramach bieżącego utrzymania dróg wpada w koleiny i tak jakby, go nie było. Ludzie mają problemy, aby dojść do ulicy Robotniczej - opisywał

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Chwilę później radny omówił problem dotyczący ulicy Polnej. - Są tam dziury, jest transport rolny, wszyscy dojeżdżają do pól. Jakby udało się to zrobić jako drogę transportu rolnego, żeby ten problem rozwiązać - prosił burmistrza. Dodał, ze problem mają także osoby jeżdżące ulicą Teligi i Stawową.

Równocześnie radny podziękował burmistrzowi za dotychczasową pomoc: - Chciałbym podziękować za wszystkie inwestycje w Studzionce, dziękuję za pieniądze w tym roku, które będą przekazane na adaptację przedszkola, za pieniądze, które gmina dołożyła do samochodu pożarniczego, bo gdyby nie ten wkład, nie dałoby się pozyskać zewnętrznych środków - powiedział Łukasz Tetla.

Chwilę później do głosu doszedł mieszkaniec ulicy Polnej. Zgodził się z przedmówcą, by ulicę tę zmienić na drogę transportu rolnego. - To byłby strzał w dziesiątkę! Wszyscy mieszkańcy tej ulicy podpisali petycję do burmistrza, a właściciele zgodzili się - tam, gdzie to konieczne - nieodpłatnie przekazać dobrowolnie, nieodpłatnie część swoich nieruchomości pod budowę drogi - argumentował. - Musimy od czegoś zacząć, zacznijmy od projektu, będziemy wiedzieć ile to kosztuje - dodał.

Mieszkanka ulicy Karolinki opowiedziała o trzech innych problemach, które spotykają mieszkańców tej części sołectwa. Pierwszy to woda wlewająca się z drogi do posesji, drugi to fatalny stan nawierzchni, który uniemożliwia na przykład umożliwienie dzieciom jazdę na rowerze, trzeci to wyrwy.

- Żebyśmy tak robili chociaż jedną drogę na dwa lata, to by było dobrze. Jakby się teraz udało zrobić ulice Rolniczą i pozyskać środki zewnętrzne, to nam jedna ulica długa odpadnie i będziemy myśleć o kolejnej. Tylko trzeba mieć te świadomość, ze gmina nie jest w stanie zrobić wszystkiego naraz - tłumaczył Ireneusz Gruszka, równocześnie zwracając się do burmistrza o inwestycje w Studzionce.

W sprawie ulicy Rolniczej odpowiedział Grzegorz Wanot. - Wszystko jest na dobrej drodze. Tej drogi jest ponad 1300 metrów. Żeby dostać więcej punktów, wniosek (o dofinansowanie z województwa - przyp. red.) złożyliśmy na 990 metrów, ale proszę się nie martwić. My dokończymy tę pozostałą część. Bądźmy dobrej myśli - zachęcał.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Studzionka - 12.03.2018 · fot.


Mieszkańcy Studzionki pytali także o kanalizację. Wezwany do odpowiedzi zastępca burmistrza wyjaśniał: - Jeżeli chodzi o kanalizację, to sytuacja na terenie gminy sytuacja wygląda tak, że oprócz miasta tylko kilka sołectw mamy skanalizowanych. Jest zrobiony projekt dla Piasku. Koszt jednej miejscowości, a Piasek powierzchniowo jest może nawet mniejszy niż wasza miejscowość, to 40 milionów złotych. Gmina tego nie udźwignie sama nie ma szans. Występujemy o środki zewnętrzne, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przymierza się do takich programów, ale na tą chwilę takich środków, na tego typu sołectwa jak nasze, nie ma. Rozwieję wątpliwości, szybko kanalizacji w Studzionce mieć nie będziecie - mówił zebranym.

Z sali momentalnie można było usłyszeć zaniepokojone głosy, że bez prac związanych z kanalizacją nie można rozpocząć prac drogowych i stąd dla sołectwa jest to tak ważne.

Jako kolejny w ramach wolnych głosów zgłosił się przewodniczący rady rodziców w szkoły w Studzionce. Wypowiedź dotyczyła omawianego już wcześniej łącznika. - Jesteśmy w stanie poczekać, aż ta reforma zatoczy koło i będzie działać, tak jak ma działać. Proszę zwrócić uwagę, że w starej podstawówce nie ma stołówki, to trudny logistyczny problem dla pań nauczycielek, które mają przeprowadzić dzieci ze szkoły podstawowej do starego gimnazjum. Ile to czasu, żeby to dziecko ubrać, odprowadzić? - pytał. -Prosiłbym o deklarację burmistrza, o spotkanie z panią dyrektor, ze szkołą, żeby ustalić jakiś plan działania na najbliższy czas - zaproponował.

Tego samego zdania był jeden z rodziców. - Chciałbym wesprzeć głos przewodniczącego rady rodziców. Argumentuje się to stołówką, ale straż miejska mówi, że powietrze jest złe, a tam gdzie te dzieci przechodzą wisi czujnik i on pokazuje wartości, które wedle zaleceń medycyny w zasadzie powinny zabraniać wyjścia na zewnątrz. To dla mnie decydujący argument - dodał.

Chwilę później Ireneusz Gruszka złożył wniosek o oświetlenie na ulicy Wieczorka, a także wspomniał o zamiarze powołania spółki wodnej i opowiedział o tym jakie usprawnienia za sobą ona niesie. Poruszony został także temat nowych przystanków, między innymi przy Domu Gromadzkim.

Ostatnim tematem poruszonym na zebraniu w Studzionce były dotacje na instalację odnawialnych źródeł energii. Mieszkańcy dopytywali o rzetelność operatora, o to, kiedy dokonywać płatności i jakie są szanse na to, że środki z województwa trafią do Pszczyny.

Zobacz także - Zebrania sołeckie i osiedlowe 2018

Oskar Piecuch / pless.pl

REKLAMA

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.